Kasia Struss
– szesnasta w światowym rankingu models.com, jedna z lepszych i
najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek znów trafiła na okładkę
„biblii
mody”. Tym razem to meksykańska edycja „
Vogue'a”
zaprosiła Polkę do sesji zdjęciowej na okładkę sierpniowego numeru.
Kasia pozuje w jeansowych spodniach i kurtce z tego samego materiału.
Rajstopy noszone do butów z odkrytymi palcami, spódnice mini i szpilki
to jedne z najczęściej wymienianych „modowych grzechów” kobiet. Wśród
nich wysokie miejsce zajmuje łączenie różnych elementów jeansu w jednej
kreacji – zwłaszcza spodni i katan. Założyłaś jeansy, zrezygnuj z
jeansowej góry i odwrotnie – to zasada, jaką najczęściej wbijają do
głowy styliści.
Tymczasem Kasia Struss właśnie w takiej kombinacji została
sfotografowana w najnowszym numerze meksykańskiego „Vogue'a”. Zdjęcie
natychmiast wzbudziło skrajne emocje – od zachwytu po ubolewanie. Nie
wszyscy tęsknią za przaśnym stylem lat dziewięćdziesiątych, do którego
wyraźnie nawiązuje okładka i edytorial sierpniowego numeru.
Projektanci jednak nie przestają kochać jeansu i coraz częściej z
sentymentem spoglądają w stronę traktowanych dotąd z przymrużeniem oka
lat dziewięćdziesiątych. W ślad za nimi idą gwiazdy, wybierając
stylizacje rodem z przełomu wieku. Pojawiają się blond czupryny z
odrostami uformowane w burze loków i wszelkie kreacje, gdzie dominuje
jeans.
Czy można powoli wyjmować z szafy zapomniane spodnie „marchewy” i
odłożyć na wyższą półkę rurki, które kobiety tak pokochały? Brzmi
groźnie, ale moda niejednokrotnie zaskakiwała nowym
spojrzeniem na – wydawałoby się – słusznie zapomniane trendy minionych dekad.
Jednak póki co, przy wyborze jeansowego total looku lepiej zachować pewną dozę umiaru i ostrożności.
(nmk/pho)
http://kobieta.wp.pl